Był późny wieczór Hinata wracała leśną ścieżką z kilkumiesięcznej misji, jej włosy powiewały na wietrze, a białe oczy świeciły w blasku księżyca. Kunoichi podążała coraz wolniej i wolniej, była bardzo zmęczona tak długą podróżą, postanowiła że odpocznie. Szła jeszcze krótką chwilę, aby znaleźć dogodne miejsce do przenocowania, gdy znalazła odpowiednie miejsce rozłożyła namiot i poszła szukać drewna na opał, gdy wróciła rozpaliła ogień i usiadła przy nim wygodnie.
Ahh wreszcie odpoczynek- rzekła cicho Hinata, po jakimś czasie weszła do namiotu i zasnęła.
W czasie gdy białooka smacznie spała, przez las biegł czarnowłosy spadkobierca Sharingan.
Szukał on bowiem naszej Hinaty. Po jakiejś chwili Uchiha zobaczył palące się ognisko, postanowił zobaczyć czy to nie przypadkiem Naruto i Sakura, którzy mieli także przydzieloną jakąś misję. Zbliżał się coraz szybciej, lecz postanowił, ze zwolni, bo co będzie jeśli okaże się że to wcale nie oni, a będzie to jakiś groźny ninja. Doszedł, lecz przy ognisku nie było nikogo, zobaczył namiot, jego ciekawość była bardo silna, wiec postanowił zajrzeć do środka. Jego oczom ukazała się śpiąca Hyuuga. Sasuke zerknął na zdjęcie, które dala mu Tsunade. Dziewczyna, która występowała na zdjęciu była identyczna jak ta śpiąca. Sasuke miał już obudzić ciemnowłosą, gdy ktoś zaszedł go od tylu, Uchiha zerknął za siebie by zobaczyć kto za nim stoi. Okazało się że to Hyuuga, Sasuke znów spojrzał na miejsce w którym chwile temu spala smacznie dziewczyna, nie było jej.
Czego ode mnie chcesz??- powiedziała niepewnie Hinata.
Zabieram cię do wioski- powiedział od niechcenia Sasuke i odwrócił się do ciemnowłosej.
Hinata nic nie odpowiedziała stała cicho i zastanawiając się o co może mu chodzić. Stali tak chwile gapiąc się na siebie w ciszy. W końcu chłopak nie wytrzymał tej ciszy i warknął:
No na co czekasz, zbieraj się! ..Hinata wzdrygła się lekko.
Nie pójdę dopóki mi nie wyjaśnisz o co chodzi- odpowiedziała cicho i niepewnie Hyuuga
Ehh- wzdychnął cicho Uchiha.
Jeśli nie wiesz to słuchaj tylko uważnie, bo nie będę powtarzał:
Wiec zacznijmy od tego ze Hokage dala mi misje znalezienia ciebie, na misje miałaś do 3 miesięcy, a nie ma cię w wiosce o 2 miesiące za długo.
S-sasuke-kun to znaczy, ze ty wróciłeś do wioski??- zapytała przerywając wypowiedź Uchihy. Ten spojrzał na nią groźnym wzrokiem, nie lubił, gdy ktoś pytał się o to czy wrócił i inne podobne sprawy, które tyczą się jego powrotu i zdrady. Po chwili kontynuował: Taa wróciłem, a teraz do rzeczy, jak już mówiłem kazała mi cię przyprowadzić, bo zaczęła się martwić o to, że długo nie wracasz, wiesz już wszystko co powinnaś- powiedział ze spokojem. Białooka stała nadal patrząc się na postać Sasuke, po chwili zniecierpliwiony Uchiha krzyknął:
No powiedziałem, ze wiesz już wszystko, wiec ruszaj się!..
Hyuuga pokiwała przecząco głową i poprosiła szepcząc:
Sasuke-kun..czy moglibyśmy w-wyruszyc dopie..dopiero jutro?? Szlam bardzo długo i je..jestem wykończona, nie dam rady nadążyć za t-toba, powiedziała i pochyliła głowę w dół, by nie widzieć wściekłości Sasuke, on tylko spojrzał na nią, już miał powiedzieć, że mowy takiej nie ma, ale pomyślał ze faktycznie musi być zmęczona tak długo podróżą, zresztą sam długo nie odpoczywał szukając jej.
Dobra możemy poczekać do rana, ja tez musze trochę wypocząć dość długo cię szukałem- stwierdził spadkobierca Sharingan.
Białooka zszokowana tą odpowiedzią podniosła głowę do góry i popatrzyła na Uchihe.
Ehh, nie mam swojego namiotu, no cóż kimnę sobie na dworze- stwierdził niezadowolony Sasuke.
S-sasuke-kun ja mam namiot, Mo..możesz w nim spać- rzekła Hinata.
Hę?- spojrzał na nią zzszkowanym jak i pytającym spojrzeniem, a sam pomyślał: ze co? Mam spać razem z nią w jednym namiocie? ..heh ciekawie się zapowiada..i uśmiechnął się lekko, prawie niewidocznie.
No wiesz na zmianę, ty spisz ja trzymam warte, a potem ja śpię i ty pilnujesz- odpowiedziała Hyuuga.
Aha, rozumiem..a nie możemy spać po prostu razem??- spytał Uchiha z dziwnym uśmieszkiem na twarzy.
J-ja..znaczy się..am..- jąkała się Hinata, nie wiedziała co ma powiedzieć, czuła lekkie zakłopotanie.
Ehh..no przecież zmieścimy się razem..namiot masz spory..- powiedział i wszedł do namiotu.
Hinata jeszcze chwile stała zdziwiona jego zachowaniem, gdy z namiotu wydobył się rozbawiony głos Sasuke.
No chodź że tu, przecież ja ci nic nie zrobię..a jak już coś to bezboleśnie.
Hyuuga zrobiła wielkie oczy, ale po chwili uśmiechnęła się i pomyślała ze ten obojętny Sasuke Uchiha jednak potrafi pożartować..weszla powoli do namiotu, a jej oczom ukazał się Sasuke bez koszulki..jego ciało jest bardzo dobrze zbudowane- pomyślała Hinata i zarumieniła się lekko.
bardzo fajny blog zapraszam cie tak ze na swojego
OdpowiedzUsuńczekam na neksta
No ciekawie się zapowiada ta historia. Ciekawa jestem co będzie dalej.
OdpowiedzUsuńJoakoz