No chodź ze tu, przecież ja ci nic nie zrobię..a jak już cos to bezboleśnie.
Hyuuga zrobiła wielkie oczy, ale po chwili uśmiechnęła się i pomyślała ze ten obojętny Sasuke Uchiha jednak potrafi pożartować..weszla powoli do namiotu, a jej oczom ukazał się Sasuke bez koszulki..jego ciało jest bardzo dobrze zbudowane- pomyślała Hinata i zarumieniła się lekko. Sasuke spojrzał się na nią i pośpieszył ją, aby w końcu się położyła, Hinata niepewnie podeszła i położyła się, przykryła się kocem pod sam czubek nosa..
Miłych snów Sasuke-kun.
Hę?? A tak..dobranoc.. Zasnęli.
Była 8 rano Sasuke powoli zaczął się budzić ze snu, otworzył oczy, spojrzał się na białooką.
Co za śpioch z tej dziewuchy- powiedział cicho, aby nie zbudzić śpiącej Hyuugi i uśmiechnął się lekko. Wstał i poszedł poszukać czegoś do jedzenia. Po jakimś czasie Uchiha wrócił z kilkoma rybami nadzianymi na patyk, wbił patyk w ziemie i podszedł do namiotu, aby obudzić dziewczynę.
Kobieto wstawaj!- krzyknął do młodej dziedziczki.. Ta podniosła się szybko niewiedząc co się dzieje, wyszła powoli z namiotu, przecierając zaspane oczy, gdy zobaczyła Sasuke pałaszującego rybę podeszła i usiadła na ziemi naprzeciwko niego.
Smacznego Sasuke-kun- powiedziała i uśmiechnęła się serdecznie. Spojrzał się na nią i smętnym głosem rzekł:
No a ty co? Znów na zaproszenie czekasz? ..bierz i jedz. Hinata kiwnęła lekko głową, wzięła jedna z ryb i zaczela ja jeść ze smakiem. Mniam dawno nie jadłam takich dobrych rybek- pomyślała i uśmiechnęła się biorąc następny kęs. Sasuke skończył swoja porcje i poszedł składać namiot.
No skończone- rzekł ciemnowłosy. Hinata spojrzała na niego i kiwnęła na wznak, ze także jest gotowa. Ruszyli. Po paru godzinach ciężkiej wędrówki:
Młoda zrobimy sobie pare minut odpoczynku- rzekł z obojętnością Sasuke. Hinata zrobiła dziwną minę i pomyślała- jaka młoda?? ja mam imię!!..
Dobrze, tam jest jakaś polana, możemy tam odpocząć- zaproponowała białooka. Uchiha przytaknął. Po chwili znaleźli się na wyznaczonym miejscu.
Ktoś nas śledzi wiesz??- powiedział cicho ciemnooki.
Wiesz kto to taki?
Nie.. ale to twoim zadaniem jest dowiedzenie się.. użyj Byakugana- rozkazał Sasuke.
Tak jest ..wykonała pare pieczęci i krzyknęła Byakugan!.. rozejrzała się i przestraszonym głosem krzyknęła Akatsuki!.. Sasuke zszokowany tym, ze ich śledzą nic już nie odpowiedział..
Sasuke-kun co robimy??- zapytała głosem pełnym strachu..
Nie wiem.. zobaczymy czego chcą- rzekł i przybliżył Hyuuge do siebie, aby przypadkiem któryś z Akatsuki nie zaatakował jej.
Boje się Sasuke-kun- powiedziała, a w jej oczach pojawiły się łzy..
Ehh co ja mam robić, ona potrafi tylko beczeć, musze ją jakoś uspokoić przecież nie mogą widzieć, ze jest słaba- pomyślał Sasuke.
Ej! Uspokój się ..nic ci nie zrobią!- krzyknął w jej stronę, po czym Hinata jeszcze bardziej zaczela płakać.. No pięknie- powiedział zrezygnowanym głosem, spoglądając na dziewczynę. Po chwili dodał:
No już ..przestań płakać i chodź tu- powiedział po czym jedna ręką objął ciemnowłosą.
Hinata poczuła jego dotyk, zlękła się i odskoczyła od niego, gdy to zrobiła, nagle nie wiadomo skąd wyskoczyło dwóch członków Akatsuki, jeden z nich zaczął biec w stronę Hinaty z zamiarem zaatakowania jej, gdy Deidara miał już uderzyć w swój cel, drogę zastawił mu Sasuke, blokując jego atak. Blondwlosy odskoczył do swojego kompana.
Czego chcecie?!- Warknął w ich stronę Uchiha. Po tych słowach jeden z Akatsuki odwrócił się i zniknął w kłębach dymu. Sasuke zdziwił się i pomyślał- może on chce zaatakować Hyuuge, mnie nie powinien, w końcu mam z nimi układ ..Ehh
No usłyszę odpowiedz?! Deidara!!- Krzyknął w stronę blondwlosego chłopaka.
Deidara popatrzył się na młodą Hyuuge, a następnie na Uchihe i zniknął w ten sam sposób co jego kompan. Stali tam jeszcze chwilę, aż w końcu Hinata szepnęła cicho:
J-ja dzię..dziękuję Sasuke-kun.
Ehh.. dobra..- odparł z obojętnością
Czy ty ich znasz?- spytała po chwili.
Taa znam.. przeciecz byłem w Akatsuki nie?- odpowiedział poirytowany Uchiha.
Ja.. nie dokończyła zdania, ponieważ Sasuke jej przerwał, rzucił w jej stronę wrogie spojrzenie i powiedział:
Nie chce, aby Hokage lub ktokolwiek inny dowiedział się, że przyszło tu Akatsuki rozumiemy się?.. Hinata zastanawiała się czemu on nie chce, aby ktoś się o tym dowiedział, wręcz zżerała ją ciekawość, ale bała się zapytać o to Sasuke. Jeszcze by się na nią wkurzył.. Jej myśli przerwał wściekły glos Uchihy:
Słyszałaś co mówiłem?! Ma się o tym nikt nie dowiedzieć, bo możesz tego żałować!- zagroził jej Sasuke.. Hinata tylko kiwnęła głową, ze rozumie..
Super notka.Czekam na kolejne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
powiem tak. Podoba mi sie pomysl, ale juz kilka takich czytalam. Moze pozniej sie troche to rozkreci. I rada, musisz bardziej uwazac na to, jak piszesz. Jest tu duzo bledow, ktore az raza po oczach(nie patrz teraz na moje bledy, bo nie mam polskich znakow xDDDDD). Radze ci po napisaniu noty przeczytac ja i pomyslec, co ci sie nie podoba^^
OdpowiedzUsuńDziekuje, ze czytasz mojego bloga o SasuHina. Postaram sie tam dodac notke, jak tylko wroce z wakacji, bo jak na razie bylaby bez polskich znakow. Moze dodam tylko jakis dodatek xDDD Zastanowie sie xDDD Ale i tak dzieki^^ Czekam na nastepna note^^
czy-im-sie-uda.blog.onet.pl